RSS
 

Ketchup domowej roboty

01 sty

Witam wszystkich w Nowym Roku !!
Ja jestem serio blondynka !! Dopiero dzis zorientowalam sie, ze moge aplikacje na telefon sciagnac i pisac nowe przepisy. haha
Na swieta mialo byc ich troche ale kurde moj laptop odmawia posluszenstwa …
Teraz mam nadzieje, ze wszystko nadrobie – sie okaze.
Jesli chodzi o ketchup, dzis powstal pierwszy raz, wiec przy kazdym razie jak cos ulepsze bede was informowac.
Od razu mowie ze nie bedzie to zwykly smak ketchupu- zero w nim konserwantow ale za to  pomidory I przyprawy co nadaje mu naprawde  pomidorowego smaku ;)
Składniki :
- 1 i pol kg pomidorów ( na poczatek robilam z malej ilosci, bo teraz sa w drozszej cenie niz w sezonie no ì wiadomo na sprobowanie)
-cebula (taka wieksza)
-3 zabki czosnku
-6 lyzek octu jablkowego 6%
-1,5 lyzeczki soli
-szczypta pieprzu czarnego
-pare kulek kolendry I kolorowego pieprzu (ktore zmielilam na proszek)
-3 lyzki plaskie cukru
-lyzeczka papryki

Wykonanie:
Pomidory sparzamy I obieramy ze skorki. Wrzucamy do blendera z obranym czosnkiem I cebula. Blendujemy.
Zblendowana mase pomidorowo cebulowa ;) wlewamy do garnka I gotujemy na malym ogniu okolo 35 minut. Co chwile mieszamy by sie nie przypalilo.
Po tym czasie dodajemy przyprawy, ocet,cukier itd. ;D
Gotujemy okolo 30 minut po czym przecedzamy przez sito, przeciskajac lyzka by grudki, pestki ì to co moglo sie nie zblendowac zostalo w sicie, reszta do garnka. To znow blendujemy I  do garnuszka !
Teraz nasz ketchup powinien miec juz odpowiednio gesta konsystencje.
Gotujemy jeszcze 10 minut lub wiecej, do takiej konsystencjo jaka chcecie uzyskac.
Mozecie dokosztowac I dodac jeszcze cukru czy soli ale mi bylo ciezko to ocenic. W sumie domowy ketchup ma bardziej smak sosu pomidorowego albo nawet mozna powiedziec koncentratu. W tym przepisie sa 3 zabki czosnku I duza cebula przy czym pomidory byly raczej malej wielkosci wiec smaki te sa bardzo wyczowalne (szczegolnie czosnek).
Gotowy ketchup przelewamy do umytych sloiczkow I zakrcamy.
Sloiki odwracamy do gory nogami zostawiajac je tak na chwilke.
Mozecie je spasteryzowac ja niestety nie mialam juz na to czasu ;)
Hmm… chyba to wszystko
W razie pytan piszcie I jeszcze raz piszcie ;)
Musze ogarnac jeszcze do konca ta aplikacje na telefon tak wiec DOBRANOC kochani !!

image

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Rogaliki dla alergików i nie tylko

18 lis

Dziś bardzo prosty przepis na rogaliki dla alergików i nie tylko. Ponieważ mój synuś w dalszym ciągu ma alergie na jaja i nabiał krowi to zrobienie czegoś dobrego i w miarę słodkiego, czasem sprawia nie lada wyzwanie. Dla chcącego nic trudnego :) Przepis ten dedykuję specjalnie dla mojej kochanej mamusi dla której tworze go o tej 23:36 … a gdzie tam koniec :D HAHA Ale do rzeczy :

Składniki:
-paczka drożdży suchych (bądź świeżych)
-szklanka letnij wody
-dwie szklanki mąki pszennej
-3 łyżki oleju
-3 łyżeczki cukru
-szczypta soli (dosłownie parę ziarenek)
-cukier waniliow

Nadzienie: – konfitury bądź dżemy malinowe, jagodowe. Możecie użyć Nutelli czy na co tam macie ochotę.

Wykonanie:
A więc tak ja robiłam przepis z podwójnej porcji tak więc miałam dwie szklanki wody i dwie paczuszki suchych drożdży. Dlaczego to pisze? Otóż opakowanie suchych drożdży wystarcza na pół kg mąki czyli dwie szklanki ale jeśli będziemy używać świeżych to w jednej szklance rozpuszczamy 3/4 kostki. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi :) bo w sumie o tej porze może mi iść ciężko pisanie :)
Ciasto wyrabiamy i odstawiamy do ciepłego na około 20 minut do wyrośnięcia. Po upływie danego czasu odrywamy po kawałku ciasta o tak :

 

Nasze ciasto teraz rozwałkowujemy:

i kroimy na kawałki jak pizzę :

 

I teraz z wyciętych trójkącików będziemy robić nasze rogale :) Taka wskazówka, czym dłuższy trójkąt tym ładniejszy wychodzi nam rogalik.  Wielkości rogali osobiście robiłam różne ale jeśli zależy wam na dużych,  musicie zrobić duże trójkąty, natomiast gdy macie czas i ochotę możecie się bawić jak ja w małe rogaliki :D

Nadzienie na  środek :

I teraz  boki zwijamy do środka tak by powstał rogalik :

I tak wszystkie po kolei. :) Pieczemy je w 180 stopniach na papierze do pieczenia od 10 do 20 minut ! Aż będą lekko przyrumienione. Gotowe rogaliki ja odkładałam do wystygnięcia na blaszki (to tylko połowa z nich ).

Gotowe, ostygnięte rogaliki można od razu jeść, a można je posypać cukrem pudrem, polecam też wersje z lukrem. Wtedy potrzebować będziecie soku świeżo wyciśniętego z cytryny i cukru pudru.  Do soku dodajemy cukier puder, aż będzie gęsty i polewamy nim rogale. Ja jeszcze posypałam posypką przed zastygnięciem lukru ;)  I gotowe !!

 

I to tyle mam nadzieje, że przepis jest łatwy w razie pytań piszcie ! :) Mamuś jak to czytasz ( a na pewno) mam nadzieję, że wytłumaczone tak byś wszystko zrozumiała :D Kocham CIE !! :D 

DOBRANOC WSZYSTKIM!!!

Ps już niebawem przepis na pierniki dla alergików :) bez jaj i bez nabiału :)

 

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii